Poznajcie Oskara „Raxxo” Bazydło

Home/E-Sport/Poznajcie Oskara „Raxxo” Bazydło

Poznajcie Oskara „Raxxo” Bazydło

Oskar „Raxxo” Bazydło jest jednym z najbardziej doświadczonych supportów w Polsce. Wspierający R-SIXTEAMU w rozmowie z nami opowiedział o swojej przygodzie w zagranicznych zespołach, obecnych zmaganiach w Ultralidze, roli Shlatana w zespole oraz odpowiedział na parę niestandardowych pytań, z których możemy się dowiedzieć, że mógłby zdobyć złoty medal w robieniu bałaganu.

Grałeś już w wielu drużynach, a większość z nich była za granicą. Twoim jedynym poważnym zespołem w rodzimym kraju był Pompa Team. Co wspominasz lepiej – granie w Polsce czy za granicą?

Wspominam lepiej zagranicę, bo kiedy myślę o Rosji i Grecji, to od razu rzucają mi się w pamięci wspomnienia podnoszenia pucharu. W moim pierwszym zespole w Rosji, gdzie grałem z Abarią w RoX, udało mi się od razu wygrać. Dodatkowo ostatnio w Panathinaikos zwyciężyłem w greckiej lidze, a to nie było jedyne osiągnięcie. Awansowaliśmy na EU Masters i pokazaliśmy się tam ze świetnej strony, co najlepiej ilustrował nasz mecz przeciwko MAD Lions.

Po prostu lepiej wspominam drużyny zza granicy, bo w Polsce nigdy nie trzymałem pucharu. Tak właściwie na naszej scenie wygrałem tylko GeForce Cupa w 2015 roku. To był ten turniej, na którym powstał mem z Jaycem i Dianą.

Patrzysz na pieniądze czy to się nie liczy?

To jest tak jakby połączenie. Oczywiście, że pieniądze mogą spełniać człowieka. Trzeba dobrze to bilansować, żeby osiągać sukcesy, a jednocześnie dostawać godziwe przelewy na swoje konto.

Obrałeś sobie teraz za cel wygrywanie w Polsce, czy nie obchodzi cię, gdzie grasz i po prostu przyjmiesz ofertę z innego regionu, jeśli będziesz widział, że możesz w nim zwyciężyć?

Ja chciałem sobie zrobić teraz przerwę od ligi, lecz w pewnym momencie przyszła oferta od chłopaków z R6T. Zauważyłem, że mamy realną szansę na zwycięstwo, przez co zdecydowałem się na przyjęcie propozycji. Tak właściwie teraz wszystko zależy od tego, które miejsce ostatecznie zajmiemy. Na tej podstawie będę podejmował moje dalsze decyzje o przyszłości.

Wspominasz o Rosji i Grecji. W drugim z wymienionych krajów byłeś w Panathinaikos, które jest profesjonalnym klubem sportowym. Dzięki temu były tam lepsze warunki niż w Rosji?

Warunki w Rosji były zdecydowanie lepsze. Cała liga jest bardzo profesjonalna, a Riot zapewnia bardzo duże subsydia graczom i organizacjom. Dodatkowo dokłada się do gaming house’ów. A w Grecji… tak właściwie liga grecka wygląda gorzej niż polska.

Który ze składów w swojej karierze wspominasz najlepiej?

Zdecydowanie najluźniej i najprzyjemniej wspominam grecki skład Panathinaikos, z którym ostatnio wygrałem grecką ligę i doszedłem do ćwierćfinału EU Masters. Aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że był to najbardziej profesjonalny okres w mojej karierze. Z reguły my nie graliśmy scrimów. Sezon zasadniczy troszkę olaliśmy, ale chcieliśmy trenować przed fazą pucharową. Ostatecznie Paris pojechał na wakacje, więc też nie było żadnego szkolenia, a przed samym EM również midlaner powiedział, że mamy swój własny styl, który możemy zepsuć, jeśli zaczniemy trenować, więc sobie odpuściliśmy. Było to w sumie logiczne, bo może zaczęlibyśmy próbować jakichś taktyk, w których nie mamy doświadczenia, co w praktyce wyszłoby bardzo kiepsko. Jest to bardzo zabawne, że nie ćwiczyliśmy, a zdołaliśmy wyjść z grupy na EU Masters.

Przejdźmy do sekcji niestandardowych pytań. Jakbyś mógł się opisać w pięciu słowach?

Przystojny, karzeł, Brand, Morgana i Braum.

Jeśli mógłbyś mieć jakieś zwierzę w domu i nie byłoby żadnych ograniczeń, to jaki byłby to zwierzak?

Jeśli naprawdę bez żadnych ograniczeń to byłby to itzRenifer.

Przenosisz się do świata, w którym nie musisz spać. Co byś robił z zaoszczędzonym czasem?

Chodziłbym na siłownię i więcej jadł.

Kiedy ostatnio wdrapałeś się na drzewo?

Zależy, co oznacza wdrapanie się na drzewo. Nigdy nie wchodziłem wysoko. Jeśli uznajemy wskoczenie na gałąź za wdrapanie się, to zrobiłem to ostatnio w wieku dziewięciu lat.

Jeśli mógłbyś opanować jakąś umiejętność do perfekcji w pięć sekund, to co byś wybrał?

Prawdopodobnie grę w LoL-a, lecz czy istnieje coś takiego jak perfekcja w tej grze? Chociaż jeszcze przydałaby się umiejętność udzielania wywiadów.

Możesz zmienić dowolną aktywność w konkurencję olimpijską. W czym miałbyś szansę na medal?

Jeśli przed chwilą na pstryknięcie palca nauczyłem się udzielać wywiadów, to właśnie w tym miałbym szansę na medal. W innym przypadku trudno mi określić, w czym jestem naprawdę dobry.

Nie ma czegoś, o co przykładowo cię prosi twoja mama, bo robisz to dużo lepiej od niej?

Teraz odpowiedź przyszła na myśl w sekundę. Jestem pewny, że miałbym szansę na złoty medal w robieniu bałaganu.

Gdybyś mógł się od jutra posługiwać językiem, którego teraz kompletnie nie znasz, to który byś wybrał?

Chiński. Mógłbym wtedy iść do chińskiej drużyny. Oni mieliby frajdę z posiadania białego gracza, a ja mógłbym się chwalić językiem i zarabiać miliony.

Na jakie strony internetowe najczęściej wchodzisz?

Na reddita, wykop i twitch.

Czy masz jakieś zwierzę w domu?

Kiedyś miałem kota, którego mama przyniosła od sąsiadów, bo mieli na zbyciu. Teraz nie mam żadnego, a w przyszłości będę miał itzRenifera.

Wygrywasz milion złotych. Co z nimi robisz?

Dziewięćset tysięcy na inwestycje, a resztę na podróże i siebie. Mam tu na myśli ubrania i jakieś inne głupoty.

Myślałeś kiedyś, w co mógłbyś zainwestować?

Tak szczerze to bardzo często o tym myślę, ale nie będę dawał nikomu pomysłów za darmo.

Wspominasz o podróżach.

To przez to, że lubię podróżować. Jednak mogę to robić tylko wtedy, kiedy mam czas, a jak wiadomo – gracze go nie mają. To mnie strasznie ogranicza. Przykładowo przez dwa lata miałem bardzo dużo propozycji od rodziny i znajomych, lecz wszystkie odrzucałem, bo ja tak naprawdę nie wiem, co będę robił za miesiąc. Przełamałem się dopiero rok temu.

Stwierdziłem, że warto pojechać na mistrzostwa świata w Rosji, bo świetnie znam ten kraj, a dodatkowo nastawienie społeczeństwa do polskiej reprezentacji było bardzo dobre. Jednak wiadomo – trzeba się zapisać jako chętny dużo wcześniej. Podjąłem decyzję już pół roku przed turniejem. Zostaliśmy wylosowani i kupiliśmy bilety. Miałem je na aż dwa mecze naszej kadry. Okazało się, że drugie spotkanie jest w trakcie finału Polskiej Ligi Esportowej, więc pojechałem na zaledwie jeden mecz, a kilka godzin po nim musiałem wrócić do Polski.

Z czego taka miłość do eksplorowania innych regionów świata?

To wszystko się zaczęło od Rosji. Ja chcę poznawać kulturę i obyczaje danego państwa. Nie chodzi mi o zwiedzanie miejsc, które są zrobione pod zwykłego turystę. Ja chcę się obijać o problemy, które dotyczą normalnego społeczeństwa w danym kraju. Po pewnym czasie w Rosji zobaczyłem zachowania zwykłych ludzi i się wręcz zakochałem w takich klimatach. Chciałbym kiedyś zobaczyć, jak to wygląda w innych częściach świata.

A co z kuchnią danych krajów?

To akurat mnie odrzuca. Ja bardzo się boję jedzenia. W Polsce nie mogę się nawet przemóc, aby zjeść bigos. Po prostu nie dam rady zjeść bigosu albo barszczu.

Na wigilii też nie jesz barszczu?

Tak właściwie muszę się jakoś odblokować. Barszcz nie brzmi tak hardkorowo, ale bigos mnie kompletnie obrzydza.

Jak wyglądałoby twoje osobiste niebo?

Bez konfliktów, przemocy, głodu i co najważniejsze – z zerowym pingiem w LoL-u.

Dlaczego aż dwa razy wspomniałeś o Reniferze? Wyrobiłeś z nim jakąś specjalną więź w R6T?

Zwierzęta mi się bardzo kojarzą z Konradem, bo on zawsze wychodząc z psem na spacer, mówi do niego „Pyrka chodź”. Od razu mi się przypomniał, kiedy wspomniałeś o temacie zwierząt. Sam itzRenifer jest bardzo przyjaznym i dowcipnym człowiekiem.

Przejdźmy do rozmowy o R6T. Skończyliście wstępną fazę Ultraligi na ostatnim miejscu. Jakie były wasze problemy, których nie widzieliśmy z perspektywy trzeciej osoby? Co naprawia w drużynie Shlatan?

Nie da się powiedzieć, że Shlatan tylko naprawia błędy. Kiedy zmieniasz gracza, to ten nowy wnosi ze sobą kilka rzeczy. One są zarówno pozytywne, jak i negatywne. Po prostu chcieliśmy zobaczyć mocne strony Lucjana i określić, czy mogą nam one pomóc. Nie wiemy, czemu graliśmy słabe early z Ipponem, a ze Shlatanem wychodzi to w miarę dobrze. League of Legends jest bardzo złożone i trudno to wszystko spiąć. TSM miało pięć gwiazd na początku roku, a ostatecznie nie dali rady zakwalifikować się na mistrzostwa świata. LoL jest obecnie zbyt skomplikowany, aby problemu szukać w jednym graczu. Trzeba patrzeć na kompozycję, jaką tworzy cała piątka.

Poprawiło się coś oprócz early game’u?

Na pewno warto dodać do tego shotcalling. Podejmujemy lepsze decyzje i wiemy, jak zamknąć grę, mając dużą przewagę.

Shlatan ma dużo większy głos niż Ippon?

Wcześniej było tak, że Ippon był głównym głosem, a ja byłem jego pomocnikiem. W tym momencie Shlatan tak dużo mówi, że ja nawet nie uważam się za tę drugą osobę. Teraz jest dużo więcej pomysłów, więc ja nie muszę mu pomagać.

Nie obawiasz się, że Shlatan jest młody i może się zgubić pod presją w ważnym meczu?

Uważam, że on jest bardzo pewny siebie i nie będzie miał żadnego problemu z wykonaniem zadania w jakimkolwiek spotkaniu.

Co uważasz o ostatnich trzech zwycięstwach?

One były całkowicie inne. W każdej grze pokazaliśmy zarówno mocne, jak i słabe strony. W pierwszej pogubiliśmy się w zabawie wokół Nashora, w drugiej stworzyliśmy chaos w rotacjach, a w trzeciej mieliśmy słabe early. Mimo że posiadamy kilka dobrych aspektów drużynowych, to wciąż poprawiamy wszystko, bo zawsze można być w czymś najlepszym.

Czego możemy się spodziewać od R6T w przyszłym tygodniu? Co prawda gracie przeciwko tym samym ekipom, lecz na kompletnie innym patchu.

Nie mam pojęcia, jak będą wyglądały gry na przyszłym patchu. Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Według mnie może się stać naprawdę wszystko, lecz ostatecznie uważam, że wyjdziemy do ćwierćfinałów z pierwszego miejsca grupy spadkowej.

Z kim chciałbyś się zmierzyć w ćwierćfinale?

Akademia wygląda na najsłabszego przeciwnika, co zachęca do zmierzenia się z nią. Aczkolwiek przepaść między nimi a Szatą nie jest tak duża, ponieważ ostatnio Akademia wygrała z deflesem i spółką, co pokazuje, że są na równym poziomie.